2006-01-25 22:07:01 >>

cZySt3 w4r!4cTwO_o



Coś wtargnęło w moją głowę,
nocą widzę gwiazdy nowe,
myśli bombardują mi psychikę,
każdy dzień chce witać krzykiem,
w moich uszach słysze świerszcze,
po mych plecach chodzą dreszcze,
w brzuchu latają mi motylki,
serce skacze co dwie chwilki
i mam oczy z dziwnym blaskiem,
zwilżam usta wciąż językiem
i od rana podśpiewuję,
macham nogą, pogwizduję,
choć nic nie gra - to chcę tańczyć,
nie jem nic prócz pomaranczy
i wciąż jestem roześmiana,
podniecona i rumiana.
Coś mą zawładnęło duszą,
grzeszne szepty wciąż mnie kuszą.
Coś wtargnęło mi do ciała...
"Boże, czy ja zwariowałam?"
Może księdza by się zdało?!
Coś mą duszę opętało!
Ja najprędzej jestem chora,
musze szybko do doktora!
A po drodze do okulisty -
niech wyleczy w oczach błyski.
I zachacze o psychiatre -
niech obada mnie... wariatke...
Wstąpię też do seksuologa -
na wstrzymanie niech coś poda.
Niech mnie wezmą na rentgena,
niech mi zrobią prześwietlenia,
niech mi zajrzą aż do środka
i wypędzą tego czorta!
Niech mi zajrzą w całe ciało,
bo zwariowało, oszalało...
Doktor nawet mnie nie zbadał,
łypnął okiem, nic nie gadał,
obrzucił mnie spojrzeniem,
obdarzył długim westchnieniem,
ajego diagnoza brzmiała:
"Ty się dziecko zakochałaś!!!"
skomentuj (3)